Samozatrudnienie, jednoosobowa działalność gospodarcza, jednoosobowa firma - wiele nazw na oznaczenie takiej samej sytuacji. Sytuacji, w której osoba fizyczna podejmuje działalność gospodarczą na własny rachunek i na własne ryzyko. Decyzję taką podejmują trzy grupy osób:
|
Pierwsza grupa osób to przedsiębiorcy, dla których samozatrudnienie to okres przejściowy. Z chwilą pozyskania stosownych kontaktów gospodarczych, środków na rozwój itd., osoby te rozwiną swoje przedsiębiorstwo poprzez zatrudnienie pracowników, podwykonawców, poprzez zakup majątku trwałego służącego prowadzonej działalności gospodarczej. Osoby te można zaliczyć do kategorii samozatrudnionych jedynie przez krótki okres czasu, choć korzystają oni na początkowym i na dalszych etapach swojej działalności z wielu informacji niezbędnych również samozatrudnionym.
Druga grupa to osoby, w których planach zawodowych nie znajduje się stworzenie dużego przedsiębiorstwa. Osoby takie poprzestają zazwyczaj na zatrudnieniu jednej czy dwóch osób dla wykonywania prac pomocniczych, np. do obsługi biurowej, podczas gdy to oni sami, ich wiedza i doświadczenie zawodowe, są gwarantem sukcesu czy chociażby dalszego istnienia na rynku. Osoby takie mogą korzystać ze swobody, jaką daje rzeczywiste samodzielne zorganizowanie swojej pracy. Osoby takie to samozatrudnieni sensu stricto. Przykładami takich właśnie samozatrudnionych są przedstawiciele wolnych zawodów: adwokaci, doradcy podatkowi, architekci, różnego rodzaju konsultanci czy tłumacze. Nie ma jednak przeszkód, aby w takiej właśnie formie działali hydraulicy, informatycy czy kierowcy.
Trzecią grupę stanowią w zasadzie pracownicy, którzy jednak zorganizowali formalnie swoją aktywność zawodową w postaci jednoosobowej działalności gospodarczej. Zrobili tak pod wpływem liczącego na oszczędności pracodawcy, czy też licząc samemu na oszczędności, które mogą uzyskać pobierając taką samą, jak dotychczas kwotę wynagrodzenia, lecz rozliczając ją według odmiennych zasad z korzyścią dla siebie. Tacy samozatrudnieni narażeni są z jednej strony na większe ryzyko utraty pracy, niż pracownicy zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę, jednak z drugiej strony to właśnie uproszczenia płynące ze sposobu ich zatrudnienia mogą skłaniać pracodawców do zawierania czy kontynuowania umów właśnie z nimi.
Samozatrudnienie w UE
Przed podwójnym opodatkowaniem dochodów uzyskiwanych z przedsiębiorstw - czyli z samozatrudnienia - chronią podatnika umowy (konwencje) w sprawie zapobiegania podwójnemu opodatkowaniu. W umowach takich podatek dochodowy należny z tytułu zysków osiąganych w ramach samozatrudnienia polskich podatników opodatkowanych jest w takich sposób, że:
|
Jeżeli zgodnie z umową międzynarodową dochody z samozatrudnienia podlegają opodatkowaniu w Polsce, wówczas podatnik ma obowiązek dopełnić wszelkich obowiązków podatkowych, w tym np. prowadzić księgę przychodów i rozchodów czy składać deklaracje PIT-5. Nie liczy się bowiem miejsce, w którym faktycznie działalność jest wykonywana, ale to, czy zyski z niej podlegają opodatkowaniu w Polsce. Właśnie o obowiązkach w zakresie księgowości mogą sobie przypomnieć samozatrudnieni, którzy w związku z przystąpieniem do UE wyjechali za granicę, prowadzili tam działalność, a teraz zastanawiają się, czy i jak rozliczyć podatek dochodowy. Może to oznaczać obowiązek prowadzenia dwóch rodzajów księgowości - wg zasad uznawanych w kraju docelowym samozatrudnienia, oraz wg przepisów polskich.
Dodatkowy kłopot stanowi konieczność przeliczenia przychodów i kosztów na złotówki, rozliczenie ogromnej nieraz ilości różnic kursowych, przeliczenie na złotówki odprowadzonego za granicą podatku dochodowego.
To wszystko jednak tylko do chwili, kiedy polski podatnik przeprowadzi się i będzie posiadać miejsce zamieszkania poza granicami Polski. W takim wypadku w Polsce będą opodatkowane jedynie dochody uzyskane ze źródeł położonych w Polsce, a samozatrudnienie realizowane za granicą będzie opodatkowane wyłącznie tam.
Uwaga! Zmiana miejsca zamieszkania oznacza konieczność dokonania różnych czynności prawnych, w szczególności wymeldowania się z miejsca dotychczasowego stałego pobytu (dowód osobisty bez miejsca zamieszkania w ogóle) oraz aktualizacji NIP na formularzu NIP-3.
Na szczęście podatek od towarów i usług został w UE zharmonizowany zarówno poprzez dyrektywy Rady UE, jak i poprzez ustawodawstwo krajowe, uniemożliwia dość skutecznie podwójne opodatkowanie dostawy towarów czy świadczenia usług. Istnieją jednak pewne wyjątki, jak świadczenie usług menadżerskich pomiędzy Belgią i Holandią, które w zależności od sytuacji będą opodatkowane podwójnie, albo nieopodatkowane.
Choć składki na ubezpieczenie społeczne oraz podatek dochodowy są w UE niższe, niż w Polsce, to jednak samozatrudnienie w UE daje jedną zasadniczą możliwość - obejście przejściowego zakazu podejmowania zatrudnienia w niektórych krajach UE. Samozatrudniony to przecież przedsiębiorca, a przedsiębiorca może prowadzić działalność bez przeszkód w całej Unii. Co prawda z takim międzynarodowym samozatrudnieniem wiążą się określone wydatki związane z obsługą prawno-podatkową firmy, niemniej jednak samozatrudniony może wybrać sobie już dzisiaj kraj, w którym będzie pracować (czytaj: świadczyć usługi).
Plusy samozatrudnienia
|
Zasadniczą korzyścią samozatrudnienia jest praca w ogóle, fakt posiadania źródła dochodów. Niezależnie oceny instytucji samozatrudnienia zawsze lepiej pracować, niż być bezrobotnym. Jako że gotowość podjęcia samozatrudnienia daje większe szanse znalezienia pracy, należy zalecić przemyślenie tej formy aktywności zawodowej osobom jej poszukującym. |
Inną poważną korzyścią, jaką daje samozatrudnienie, jest możliwość samodzielnego zorganizowania swojej pracy. To znaczy, że samozatrudniony pracuje tyle, ile chce, kiedy chce, dla kogo chce i jak chce. Tyle teorii. W praktyce ilość pracy, czas jej wykonywania i jakość wymusza na samozatrudnionym rynek, niemniej jednak osoby osiągające w pracy lepsze wyniki mogą dążyć do podwyższenia stosowanych stawek oraz do przyjmowania tylko wybranych ofert. Jedynie pracownicy, którzy tylko formalnie uregulowali swój stosunek z pracodawcą w ramach samozatrudnienia, a w rzeczywistości pracują w dalszym ciągu na takich samych zasadach, jak pracownik, nie korzystają ze zwiększonej swobody działania.
Rodzaj stosunku prawnego, łączącego samozatrudnionego ze zleceniodawcą (pracodawcą) zazwyczaj nie zawiera żadnych klauzul zakazujących działalności konkurencyjnej (wyjąwszy stanowiska kierownicze). Zatem brak jest przeszkód, aby bez żadnych dodatkowych kosztów, np. z tytułu składek ZUS, po pracy dorabiać w innej firmie, czy też świadczyć usługi osobom nie prowadzącym działalności gospodarczej. W ten sposób samozatrudniony hydraulik dorobi wieczorem w prosty sposób legalnie kilkadziesiąt złotych jako firma instalatorska, a być może z czasem zyska możliwość całkowicie samodzielnego wykonywania zawodu, niezależnie od głównego zleceniodawcy.
Kolejną zasadniczą korzyść niosą możliwości optymalizacji podatkowej. Jest oczywiste, że osiągając przychody w ramach samozatrudnienia można skorzystać z wielu dróg obniżenia obciążeń podatkowych czy składek na ZUS. Stosunek pracy nie daje takich możliwości. Do typowych oszczędności zaliczyć można:
Zarówno pracownicy, jak i osoby samozatrudnione, ponoszą koszty świadczonej pracy. Zazwyczaj są to koszty dojazdów czy paliwa, po części cena samochodu, koszty sprzętu komputerowego, dokształcania, literatury, telefonu, itd. Pracownikowi przysługują zryczałtowane stawki kosztów uzyskania przychodu, zatem nie ma on możliwości umniejszenia podstawy opodatkowania o dokonane wydatki. Osoba samozatrudniona może z kolei zaliczyć do kosztów uzyskania wszystkie swoje wydatki związane z pracą, toteż zapłaci znacznie mniejszy podatek dochodowy. Dodać należy, że samozatrudniony może wybrać taką formę opodatkowania, która przyniesie mu jak największe oszczędności. Ponadto większość pracodawców odliczy sobie podatek VAT dopłacony samozatrudnionemu do jego wynagrodzenia, a podatek ten, czy też jego część, samozatrudniony może zatrzymać korzystając z prawa do odliczeń przy zakupach, np. sprzętu komputerowego, samochodu itp. Zatem zakupy tego rodzaju są dla samozatrudnionego znacznie tańsze, niż dla pracownika.
Osoby decydujące się za samozatrudnienie mogą liczyć z pewnością na zwiększenie swoich dochodów, jeżeli dotychczasowy pracodawca wypłaci im wynagrodzenie obejmujące dotychczasową płacę wraz ze składkami ZUS. Obciążenia podatkowe i ZUS osoby samozatrudnionej będą z reguły niższe, niż pracownicze, stąd dla samozatrudnionego będzie taka sytuacja oznaczać podwyżkę. Jeżeli jednak samozatrudniony zechce wykorzystać dla własnych potrzeb całą kwotę otrzymywaną co miesiąc od pracodawcy, wówczas bardzo szybko zadłuży się w urzędzie skarbowym czy ZUS, a to może oznaczać nawet utratę źródła przychodów.
Bez wątpienia im wyższe zarobki, tym bardziej opłacalne jest samozatrudnienie. Przy niewielkich zarobkach stałe koszty działalności, w tym stałe składki ZUS czy koszty księgowości, powodują, że samozatrudnienie staje się mniej opłacalne, niż zatrudnienie w oparciu o stosunek pracy. W tym miejscu pojawia się pytanie o najskuteczniejsze metody obniżania obciążeń podatkowych, jednak dążenie do obniżania podstawy opodatkowania za wszelką cenę nie może prowadzić do oszustw podatkowych.